umowa zlecenie, umowa śmieciowa

Umowa zlecenia – czyli czy umowa „śmieciowa” zawsze jest do śmieci?

Dzisiaj słów kilka na temat umów cywilnoprawnych, a dokładnie zajmę się jedną z umów opisanych przez Kodeks cywilny – dość popularną umową zlecenia. W ostatnich czasach ten typ umowy został okrzyknięty jako „umowa śmieciowa”. Czy aby na pewno zawsze powinna być tak nazywana?

Umowa zlecenia jest regulowana przez art. 734 – 751 Kodeksu cywilnego, więc teoretycznie z prawem pracy nie powinna mieć nic wspólnego. Niemniej jednak znajdziemy w Kodeksie pracy kilka odwołań do tego kontraktu. Są to przepisy dotyczące zakazu zawierania takiej umowy w warunkach gdy powinna być zawarta umowa o pracę oraz przepisy dotyczące zasad BHP.

Zajmijmy się jednak najpierw cechami typowymi dla tej umowy, abyśmy wiedzieli kiedy możemy taką umowę zastosować. Jako przykład do naszych rozważań na ten temat weźmiemy właściciela firmy, który chciałby zatrudnić kogoś do sprzątania biura. Czy może taką osobę zatrudnić na podstawie umowy zlecenia? Czy może niezbędna jest umowa o pracę? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Jak to często bywa i odpowiedziałaby Wam niejeden prawnik „to zależy” 🙂 Postaram się pokazać od czego.

  1. Zleceniodawca i Zleceniobiorca

W przypadku umowy zlecenia mamy do czynienia ze zleceniobiorcą i zleceniodawcą, a nie jak w przypadku umowy o pracę pracownikiem i pracodawcą. Jeżeli mamy zleceniodawcę i zleceniobiorcę to jasne jest, że jedna osoba zleca jakąś czynność do wykonania drugiej. Po wykonaniu tej czynności następuje tzw. „rozliczenie” z umowy – odebranie zlecenia i zapłata za nie. W przypadku umowy zlecenia płacimy za wykonane czynności, za pewien rezultat naszej pracy. Zatem nasz właściciel zleca „posprzątanie biura”, za które będzie płacił, jeżeli faktycznie zostanie sprzątnięte. Punkt pierwszy zatem mamy spełniony – w omawianym przykładzie mamy zleceniodawcę i zleceniobiorcę.

  1. Brak zależności zleceniobiorcy od zleceniodawcy podczas wykonywania umowy zlecenia

Czynności zlecone poprzez umowę zlecenia nie mogą być wykonywana pod bezpośrednim nadzorem. Zleceniobiorca wykonuje tylko przedmiot zlecenia – czynność, która jest jasno określona w umowie – np. to nasze sprzątanie. Nie ma w takim przypadku przełożonego i podwładnego. W umowie zlecenia nie wpisujemy też żadnego stanowiska. W treści umowy powinien znaleźć się opis czynności zleconych do wykonania. Błędem jest podawanie stanowiska w treści umowy, np. „Zleceniodawca zleca a zleceniobiorca przyjmuje do wykonania pracę na stanowisku sprzątaczki” – tak nie wolno. Nasz przedsiębiorca zapisał w umowie: „Zleceniobiorca zleca a zleceniodawca przyjmuje do wykonania pracę polegająca na sprzątaniu biura firmy XYZ znajdującego się przy ul. Przykładowej 10 w Warszawie”. Nie mamy nazwy stanowiska, więc wszystko wydaje się być ok. Natomiast czy nie mamy zależności między stronami? Otóż to zależy od tego czy właściciel firmy XYZ będzie bezpośrednio nadzorował sprzątanie osoby, która podpisze z nim umowę. Jeżeli będzie sprawdzał w jaki sposób ta osoba sprząta, wydawał jej dodatkowe polecenia podczas tego sprzątania, zlecał to sprzątanie codziennie o tej samej porze etc. to w takim przypadku nie możemy zawrzeć umowy zlecenia. Możemy ją jednak śmiało zawrzeć gdy osoba sprzątająca będzie co prawda przychodziła sprzątać w określone dni, ale będzie to robiła po opuszczeniu przez pracowników biura, nikt nie będzie bezpośrednio ingerował w sposób sprzątania, oraz nie będzie jej rozliczał z czasu w jakim wykonała to zlecenie. Może bowiem np. przychodzić sprzątać między godz. 18.00 a 21.00 dwa razy w tygodniu, ale nikt nie określił czy ma się zjawiać o godz. 18.00 czy o 20.00. Nikt również nie będzie wnikał czy sprzątanie zajmie jej jedną godzinę czy może dwie. Ważny jest efekt końcowy, czyli posprzątane biuro.

  1. Możliwość zawarcia umowy cywilnoprawnej z osobą fizyczną, prawną i innymi podmiotami nie posiadającymi osobowości prawnej

Umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną, więc nie musi być zawarta z osobą fizyczną. Właściciel firmy z naszego przykładu może przecież bez problemu zawrzeć umowę z firmą sprzątającą. Jest to typowa cecha umowy cywilnoprawnej, w przypadku umowy o pracę nie mamy takiej możliwości. Umowa o pracę musi być zawierana z osobą fizyczną.

  1. Możliwość wykonywania zlecenia przez inne osoby

W przypadku podpisania umowy zlecenia, jeżeli sami nie będziemy w stanie wykonywać zleconych czynności możemy do tego celu wykorzystać tzw. zastępców lub podwykonawców. Skorzystanie z tego przywileju jest możliwe pod warunkiem gdy strony umowy dopuszczą taką możliwość w umowie. Umowa o pracę nie daje nam takiej możliwości.

  1. Wynagrodzenie z tytułu umowy zlecenia

Art. 735. § 1. Kodeksu cywilnego:

Jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie.

Oznacza to, że jeżeli w treści umowy umiejmy nieodpłatny jej charakter wówczas za wykonywane czynności nie będziemy zobowiązani zapłacić.

W przypadku umowy zlecenia nie ma również czegoś takiego jak minimalne wynagrodzenie. Czynności wykonywane są za „cenę” ustaloną obopólnie przez strony. Pamiętajmy jednak przy tej okazji o:

Art. 735. § 2 Kodeksu cywilnego:

Jeżeli nie ma obowiązującej taryfy, a nie umówiono się o wysokość wynagrodzenia, należy się wynagrodzenie odpowiadające wykonanej pracy.

Także lepiej to wynagrodzenie jasno w umowie określić.

  1. Termin zapłaty wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia

Art. 744 Kodeksu cywilnego:

W razie odpłatnego zlecenia wynagrodzenie należy się przyjmującemu dopiero po wykonaniu zlecenia, chyba że co innego wynika z umowy lub z przepisów szczególnych.

Oznacza to, że wynagrodzenie powinno być wypłacone po wykonaniu przez nas czynności albo w inny sposób określony w umowie. Jeżeli zdecydujemy się na ten „inny sposób” to mamy tutaj swobodę w określeniu terminu wypłaty. Może to być raz na tydzień, miesiąc, albo nawet kwartał. Wszystko zależy od woli stron umowy.

  1. Okres wypowiedzenia umowy zlecenia

Umowa zlecenia, w odróżnieniu od umowy o pracę, może być wypowiedziana w każdym terminie. Oznacza to, że możemy zrezygnować z wykonywania zlecenia z dnia na dzień. Oczywiście dotyczy to również drugiej strony umowy – naszego zleceniodawcy, który może również skorzystać z tej możliwości. W przypadku rozwiązywania umowy w powyższym trybie ważne jest abyśmy mieli tzw. „ważny powód” jej rozwiązywania. Mówi o tym

Art. 746. Kodeksu cywilnego:

§1. Dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę.

§2.Przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie jest odpowiedzialny za szkodę.

§3. Nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów.

Poza wypowiedzeniem z dnia na dzień istnieje oczywiście możliwość określenia dłuższego okresu wypowiedzenia w treści umowy.

  1. Swoboda zawierania umów cywilnoprawnych

Umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną, więc jak najbardziej ma do niej zastosowanie

Art. 3531 Kodeksu cywilnego:

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Oznacza to, że w naszej umowie możemy zawrzeć wszystko to na co się umówimy jako strony. Mogą to być kwestie dotyczące terminu wypłaty, okresu wypowiedzenia, zasad udzielania dni wolnych, sposobu wykonywania zlecenia i wiele innych.

  1. Nie zawsze można umowę zlecenia zawrzeć

Zawarcie umowy zlecenia zamiast umowy o pracę jest wykroczeniem przeciwko prawom pracownika i podlega karze grzywny. Mówi nam o tym jasno Kodeks pracy:

Art. 22 Kodeksu pracy:

§ 1¹. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

§ 1². Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.

Art. 281 Kodeksu pracy:

Kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu:

1) zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 powinna być zawarta umowa o pracę,

(…)

– podlega karze grzywny od 1.000 zł do 30.000 zł.

Mam nadzieję jednak, że po przeczytaniu tego wpisu już wiecie w jakich okolicznościach umowa zlecenia jest „dozwolona”  🙂

Po co zatem zawierać  umowę zlecenia skoro można narazić się na grzywnę?

Po pierwsze do umowy zlecenia z uwagi na fakt, że jest regulowana przez Kodeks cywilny, nie mają zastosowania przepisy Kodeksu pracy. Oznacza to dużo mniej obowiązków po stronie zleceniodawcy. Nie musi na przykład prowadzić akt osobowych, wypłacać wynagrodzenia w terminie określonym Kodeksem pracy, stosować się do okresów wypowiedzeń określonych w KP etc.

Po drugie jest to forma zatrudnienia, która zazwyczaj jest „tańsza” niż umowa o pracę. Istnieją bowiem przypadki w których przy zawarciu umowy zlecenia nie jesteśmy zobowiązani do zapłaty składek ZUS (np. studenci do 26 roku życia nie płacą wcale, osoby zatrudnione w innych miejscach mogą płacić tylko składkę zdrowotną itp.). O tym jakie składki i kiedy należy opłacać z tytułu umów cywilnoprawnych opowiem w innym wpisie.

Po trzecie w momencie w którym jako zleceniodawca potrzebujemy kogoś do pracy na krótki okres, do wykonania jednego zlecenia wówczas dużo szybciej zatrudnimy osobę na umowę cywilnoprawną. Omijamy bowiem np. w przypadku studenta, konieczność zgłoszenia do ZUS, następnie wyrejestrowania z ZUS. Nie ma potrzeby zlecenia wstępnych badań lekarskich, wystawiania po skończonej pracy świadectwa pracy, zakładania teczki akt osobowych i wiele innych. Dla osoby podejmującej takiej dodatkowe zlecenie jest to również lepsza forma. Może rozpocząć pracę niemal od razu. Jeżeli jest gdzieś jeszcze zatrudniona nie jest zobowiązana do opłacania składek społecznych z tytułu takiej umowy, co spowoduje dużo wyższą wypłatę netto.

Reasumując, według mnie umowy zlecenia mają swoją rację bytu pod warunkiem, że nie są zawierana w warunkach gdzie powinna być zawierana umowa o pracę (o tym czym charakteryzuje się umowa o pracę przeczytasz tu: Umowy o pracę – czym się charakteryzują). Są świetnym rozwiązaniem dla studentów szukających dodatkowego zajęcia oraz dla osób, które mają stałe zatrudnienie a dodatkowo chciałaby zarobić, jednocześnie nie prowadząc swojej działalności gospodarczej.

 

Interesuje Cię ten temat? Pozostańmy w kontakcie.
Zapisz się na newsletter i w prezencie pobierz poradnik "Jak negocjować podwyżkę?"


 

Print Friendly
  • firmowy Bob

    moim zdaniem zlecenie jest całkiem niezłe, ale słabo chroni… zleceniodawcę. sam potrzebuję kilka razy w roku kobiet do pracy na targach i zdarza się, że po 2 dniach (a są np. 3) dostaję wypowiedzenie i tyle pannę widziałem a zapłacić część (dużą ) muszę. pawo to chroni: http://www.eporady24.pl/czy_mozna_wypowiedziec_umowe_zlecenie,pytania,2,218,7968.html dla mnie to absurd, choć stratę (moją) trudno udowdonić, więc nie chodzę z tym do sądu

    • Rozumiem, że wpisanie w umowę 2 dniową jakiegoś dłuższego terminu wypowiedzenia jest bezzasadne, aby się w jakiś sposób chronić przed takimi przypadkami jakie Pan opisuje może warto rozważyć wpisanie w umowę punktu dotyczącego tzw. kary umownej za nienależyte wykonanie zlecenia lub niewykonanie go w terminie.