kobieta w ciąży

Umowa do dnia porodu, czyli ciąża podczas umowy na czas określony.

Mawiają, że nigdy nie jest dobry moment na dziecko 🙂 Co zrobić jednak gdy zajdziemy w ciążę, a pracujemy na podstawie umowy o pracę na czas określony? I termin jej zakończenia przypada jeszcze przed planowanym porodem? Czy przysługują nam jakieś specjalne przywileje? W jakich przypadkach pracodawca zobowiązany jest do przedłużenia z nami umowy?

Nie każda umowa terminowa zostanie przedłużona do dnia porodu

Problematyka przedłużania umów na czas określony do dnia porodu opisana jest w art. 177 Kodeksu pracy. Dokładnie w § 3 i 3(1) tego artykułu:

§ 3. Umowa o pracę zawarta na czas określony albo na okres próbny przekraczający jeden miesiąc, która uległaby rozwiązaniu po upływie trzeciego miesiąca ciąży, ulega przedłużeniu do dnia porodu.

§ 3(1). Przepisu § 3 nie stosuje się do umowy o pracę na czas określony zawartej w celu zastępstwa pracownika w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy.

Oznacza to, że w przypadku podpisania umowy na zastępstwo lub na okres próbny krótszy niż 1 miesiąc, dobrodziejstwo przedłużenia z automatu umowy w wypadku ciąży nas nie obowiązuje. Warto zatem czasem zastanowić się, gdy podejmujemy współpracę na podstawie jednej z tych umów lub po prostu nie planować wówczas ciąży 🙂

Jeżeli podpisaliśmy umowę na czas określony, to wówczas gdyby miała się ona zakończyć przed porodem, pracodawca będzie zobowiązany do przedłużenia jej do dnia porodu, ale tylko pod warunkiem, gdy w ostatnim dniu naszej terminowej umowy będziemy co najmniej w 4 miesiącu ciąży.

Co tak naprawdę oznacza 4 miesiąc ciąży?

Okazuje się, że czasem dość problematyczna jest kwestia ustalenia, czy pracownica jest faktycznie w 4 miesiącu ciąży. Fakt ten należy potwierdzić zaświadczeniem lekarskim.

Z pomocą przy liczeniu terminu co najmniej 3 miesięcy ciąży, o którym mowa w art. 177 K.p. przyszedł nam Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 5 grudnia 2002 r. (sygn. akt I PK 33/2002, OSNP 2004/12/204) stwierdził, że:

„Termin upływu trzeciego miesiąca ciąży (art. 177 § 3 K.p.) oblicza się w równej miary miesiącach księżycowych (28 dni).” W uzasadnieniu wyroku czytamy, że „upływ trzeciego miesiąca ciąży, o którym stanowi art. 177 § 3 K.p., następuje z upływem trzech miesięcy księżycowych, które obejmują trzy 4-tygodniowe lub trzy 28-dniowe okresy trwania ciąży, liczone na podstawie odpowiedniego stosowania art. 112 Kodeksu cywilnego w związku z art. 300 K.p. (…).”

Oznacza to zatem, że żeby umowa terminowa uległa przedłużeniu do dnia porodu, w ostatnim dniu trwania takiej umowy pracownica powinna być w co najmniej 13 tygodniu ciąży.

Co nam przysługuje, gdy umowa zostanie przedłużona?

Czemu to takie ważne, aby podczas ciąży pozostawać w stosunku pracy? Oczywiście ze względu na uprawnienia pracownicze, jakie nam z tego tytułu będą przysługiwały.

Po pierwsze gdy umowa zostanie przedłużona, będziemy mogły spokojnie w razie potrzeby korzystać ze zwolnień lekarskich (ciążowych, płatnych 100%).

Po drugie przez okres trwania umowy nabywamy prawa do urlopu wypoczynkowego na normalnych zasadach, co oznacza, że w momencie rozwiązania naszej umowy (w dniu porodu) pracodawca będzie zobowiązany zapłacić nam ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop. Zawsze to dodatkowe środki, które w momencie urodzenia się dziecka na pewno się przydadzą.

Po trzecie i najważniejsze, mimo tego, że umowa ulegnie rozwiązaniu będziemy miały prawo do otrzymywania zasiłku macierzyńskiego. Jego płatnikiem nie będzie co prawda pracodawca, ale ZUS. Natomiast pieniądze będą wpływały na nasze konto przez prawie cały rok – jeżeli zawnioskujemy o całe 52 tygodnie wypłaty zasiłku.

Tak jak w przypadku umów o pracę wypłatę zasiłku możemy podzielić na części. To od nas zależy czy najpierw będziemy otrzymywały 100% zasiłku, następnie 60%, czy po prostu zawnioskujemy o całość i będziemy otrzymywać 80% wynagrodzenia przez 52 tygodnie. Więcej na temat dzielenia urlopu macierzyńsko-rodzicielskiego na części: znajdziesz tutaj: Uprawnienia rodzicielskie 2016

W celu wypłaty zasiłku przez ZUS należy złożyć skrócony odpis aktu urodzenia dziecka, dołączając do niego zaświadczenie płatnika składek na druku ZUS Z-3 (wypełnianym przez pracodawcę). Jeżeli decydujemy się od razu na 52 tygodnie zasiłku, to należy do tych dokumentów dołączyć również stosowny wniosek na ten temat. Dokumenty te po ustaniu stosunku pracy powinien złożyć za nas pracodawca. Warto jednak dowiedzieć się w swoich kadrach czy i kiedy takie dokumenty zostaną do ZUS przekazane, bowiem ZUS ma 30 dni na to aby po otrzymaniu kompletu dokumentów wypłacić nam świadczenie, więc jeżeli nasz pracodawca będzie zwlekał z wysyłką dokumentów, to my będziemy czekać na pieniądze.

Dodatkowo w czasie zatrudnienia podczas ciąży przysługują nam również inne uprawnienia przewidziane dla kobiet w ciąży. Możesz o nich poczytać tutaj: Uprawnienia pracownicze dla kobiet w ciąży

Co w przypadku gdy nasza umowa nie została przedłużona?

Jeżeli w ostatnim dniu trwania naszej umowy nie byłyśmy w co najmniej 13 tygodniu ciąży i pracodawca nie przedłużył z nami stosunku pracy, wówczas, to z czego możemy skorzystać to prawo do zasiłku chorobowego po ustaniu stosunku pracy. Oznacza to, że jeżeli rozchorujemy się jeszcze w czasie trwania naszej umowy i nasza choroba będzie trwała nadal (bez przerwy) po ustaniu stosunku pracy, to wypłaty takiego zasiłku będzie dokonywał ZUS.

Niestety po zakończeniu naszej choroby, czyli zazwyczaj w dniu porodu zasiłek macierzyński nie będzie nam przysługiwał. To o co możemy wystąpić w takim przypadku to świadczenie rodzicielskie w wysokości 1000 zł wypłacane przez pierwszy rok życia dziecka.

Więcej na temat warunków, jakie należy spełnić aby je otrzymać znajdziesz tutaj: 1.000 zł na dziecko, od 1 stycznia 2016 r. przez 12 miesięcy? Dla kogo?

Oczywiście dodatkowo w każdym przypadku, jeżeli spełniamy warunki to możemy również wystąpić o świadczenie z programu 500+. Ale to temat na oddzielny wpis.

Interesuje Cię ten temat? Pozostańmy w kontakcie.
Zapisz się na newsletter i w prezencie pobierz poradnik "Jak negocjować podwyżkę?"

 

 

Print Friendly