Przerwy w pracy. Jakie przerwy nam przysługują?

Sprawdzaliście kiedyś ile czasu w pracy spędzacie na pracy? 🙂 Wiem, wiem, wszyscy są baaardzo zapracowani i siedzą w swoich biurach po godzinach i się nie wyrabiają, a ja takie głupie pytania zadaję.

Dlatego dzisiaj nie będzie o tym ile trzeba pracować, tylko ile trzeba odpoczywać podczas pracy, żeby być efektywnym. Oczywiście wszystko według ustawodawcy, a nie według zdrowego rozsądku. Zapraszam.

Przerwa śniadaniowa – płatne 15 minut

Pierwsza przerwa, jaka nam się należy z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę, to płatna przerwa 15 minutowa.

Art. 134 Kodeksu pracy:
Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.

Jak widzicie, z powyższego przepisu wynika, że z przerwy skorzystają wszyscy ci, którzy pracują min. 6 godzin dziennie. Jak ktoś jest zatrudniony np. na pół etatu i pracuje 4 godziny dziennie, to z płatnej przerwy skorzystać nie może.
15 minut na cały dzień pracy to jednak trochę mało, prawda? Z czego zatem jeszcze możemy skorzystać?

Przerwa lunchowa – maksymalnie godzina, niepłatna.

Jeżeli pracodawca ma ochotę to może wprowadzić jedną dodatkową przerwę w pracy, nie dłuższą niż 60 minut. Niestety przerwa ta jest niewliczana do czasu pracy, a co za tym idzie bezpłatna.

Art. 141. Kodeksu pracy

§ 1. Pracodawca może wprowadzić jedną przerwę w pracy niewliczaną do czasu pracy, w wymiarze nieprzekraczającym 60 minut, przeznaczoną na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych.

§ 2. Przerwę w pracy, o której mowa w § 1, wprowadza się w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy.

Oznacza to, że jeżeli w naszej firmie taka przerwa zostanie wprowadzona, to będziemy w pracy przebywać dłużej. Na przykład, zamiast od 8:00 do 16:00, będziemy w firmie od 8:00 do 17:00, a w ciągu dnia będziemy mogli sobie zrobić 1 godzinę i 15 minut „wolnego”.
W praktyce zdarza się, że pracodawcy wprowadzają np. 30 minutową niepłatną przerwę. Dodając do tego płatne 15 minut, mamy 45 minut na zjedzenie obiadu, a to zazwyczaj w zupełności wystarcza.

Przerwa od pracy przy komputerze – 5 minut co godzinę

Palacze zapewne po przeczytaniu nagłówka myślą sobie – nie wszystko stracone. Może jednak da się wyjść na tego papierosa częściej niż raz w ciągu 8 godzin pracy?
Niestety muszę Was rozczarować, nie zawsze się da 🙂 Jednak z pomocą może Wam przyjść poniższy przepis:

Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 1 grudnia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe (Dz. U. nr 148, poz. 973).

§ 7. Pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom:

1) łączenie przemienne pracy związanej z obsługą monitora ekranowego z innymi rodzajami prac nie obciążającymi narządu wzroku i wykonywanymi w innych pozycjach ciała – przy nieprzekraczaniu godziny nieprzerwanej pracy przy obsłudze monitora ekranowego lub

2) co najmniej 5-minutową przerwę, wliczaną do czasu pracy, po każdej godzinie pracy przy obsłudze monitora ekranowego.

Co ta regulacja dla nas oznacza? To, że pracodawca jest zobowiązany udzielić nam 5-minutowej przerwy po każdej godzinie pracy z komputerem pod warunkiem, że nie zleci nam jakiejś innej pracy niezwiązanej z obsługą monitora w tym czasie. Na przykład raz na godzinę możemy przecież podejść do xero albo udać się do innych działów zanieść jakieś dokumenty etc. I wówczas spełniony będzie pkt. 1) z powołanego przepisu, czyli łączenie przemienne pracy związanej z obsługą monitora ekranowego z innymi rodzajami prac.
Także przerwa 5-minutowa przeznaczona na nic nierobienie jest możliwa tylko wtedy, gdy Wasza praca przez 8 h odbywa się przed monitorem komputera.

Przerwa na karmienie

Jeżeli jesteśmy matką karmiącą, to możemy skorzystać z dodatkowych płatnych przerw w pracy. Mówi nam o tym Kodeks pracy:

Art. 187. Kodeksu pracy

§ 1. Pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.

§ 2. Pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie przerwy na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie.

Czyli przy karmieniu jednego dziecka mamy do dyspozycji dwie przerwy półgodzinne. Co ważne, przerwy te na nasz wniosek mogą być udzielone łącznie. Dodatkowo pracodawca może zgodzić się na to, abyśmy zaczynały lub kończyły z tego tytułu pracę o godzinę wcześniej.
Należy również pamiętać, że nie istnieją regulacje dotyczące potwierdzania faktu karmienia dziecka piersią. Pracodawca powinien opierać się na naszym oświadczeniu. Jeżeli ma wątpliwości co do tego czy faktycznie karmimy piersią, może poprosić o zaświadczenie lekarskie, które co jakiś czas powinno być aktualizowane. Przepisy również milczą na temat tego, co jaki czas powinnyśmy nowe zaświadczenie przynosić. Nie ma również regulacji dotyczących wieku karmionego dziecka. Także, dopóki karmimy możemy spokojnie korzystać z tych przerw.

Przerwa na palenie?

Niestety takiej nie ma… Na podstawie powszechnie obowiązujących przepisów, pracownikom nie przysługują żadne przerwy na palenie tytoniu. Także należy się „napalić” podczas przerw przysługujących nam na odpoczynek i zjedzenie posiłku.

Podsumowanie

Oczywiście przepisy przepisami, a życie sobie. W wielu firmach nikt nie rozlicza co do minuty naszego czasu spędzonego na przerwach. Ważne, żeby zadania były wykonane, prawda? Zdarzają się również pracodawcy, którzy pilnują czasu pracy z zegarmistrzowską precyzją. W takich przypadkach warto dodatkowo pamiętać, że pracodawca ma prawo naszą nieobecność przekraczającą dozwolone limity przerw uznać za naruszenie podstawowych obowiązków pracownika, a stąd niestety już tylko krok do kary porządkowej, albo wypowiedzenia.

Interesuje Cię ten temat? Pozostańmy w kontakcie.
Zapisz się na newsletter i w prezencie pobierz poradnik "Jak negocjować podwyżkę?"

Print Friendly
  • wolnaprzestrzen

    jak zwykle pomocny artykuł. pozdrawiam

  • Bardzo pomocny artykuł:). Pamiętam te wszystkie dyskusje o przerwach z czasów korpo. Pozdrawiam!

  • ugotujkod.blogspot.com

    Wszystko pięknie ładnie w ustawach, a w rzeczywistości pracownik może albo zacisnąć zęby i podjadać nad komputerem, albo iść w cholerę, bo za przerwy, które „demotywują” resztę zespołu i obniżają produktywność jest wywalany jako szkodliwy zasób ludzki. Oczywiście takie podejście nie dotyczy palaczy, bo palacze zwykle stają w grupkach i omawiają wtedy bieżące sprawy. Double standards.

    • Wszystko zależy od organizacji w której pracujemy. Mi akurat zdarzyło się pracować w takich gdzie na lunch zawsze można było wyjść. Myślę, że warto szukać miejsca w którym będziemy czuć się dobrze.

  • Bardzo dobrze, że istnieje blog, który przybliża ludziom kwestie związane z prawem pracy, które na co dzień są przecież dla nich ważne:)

  • przerażające, że jeżeli tylko nie pracuje się non stop przy komputerze to zgodnie z prawem ma się jedynie 15 minut przerwy. a co np. z wyjściem do toalety? trwa to niewiele krócej niż wypalenia papierosa. też się wysikać na zapas i nie pić w ciągu dnia (bo w sumie na to drugie też za bardzo nie ma czasu ;))?

    • Wydaje mi się, że nie można popadać w skrajności. Czynności fizjologiczne są naturalne dla każdego człowieka i pracodawcy raczej potrafią to uszanować. Chodzi o to, żeby w tym wszystkim zachować zdrowy rozsądek i aby ani pracownik ani pracodawca swoich praw nie nadużywał.

      • wiem, rozumiem. ja po prostu jestem rozpieszczona w tej kwestii 😉

  • Bardzo ciekawy i pomocny artykuł.