e-zwolnienia

E – zwolnienia, rewolucja w ZUS od 1 stycznia 2016 r.?

Dzisiaj w ramach cyklu „nowości w prawie pracy w 2016” temat elektronicznych zwolnień lekarskich.

Nasz ZUS w końcu idąc z duchem czasu od 1 stycznia 2016 r. wprowadza e-zwolnienia. Oczywiście nie będzie tak, że od razu 1 stycznia udając się do lekarza zapomnimy o jakichkolwiek papierkach 🙂 E-zwolnienia będą wprowadzane stopniowo. Przez cały 2016 i 2017 rok lekarze będą mieli możliwość wystawiania również papierowych dokumentów, które docelowo mają zniknąć w 2018 roku. Jak to będzie wyglądało w praktyce i czy my jako pracownicy lub przedsiębiorcy mamy jakieś obowiązki? Odpowiedzi poniżej.

1. Kto jest zobowiązany do korzystania z e-zwolnień

Wszyscy płatnicy składek rozliczający składki za co najmniej 5 osób miesięcznie zostali zobowiązani do założenia profilu PUE na platformie ZUS, służącego m.in. do przekazywania elektronicznych zwolnień lekarskich. Mają na to czas do 31 grudnia 2015 r., jeżeli tego nie zrobią są zobowiązani do poinformowania swoich pracowników o tym, że takiego profilu nie posiadają i w związku z tym pracownicy będą zmuszeni do pobierania od lekarza zwolnienia papierowego i przekazywania go do swojego pracodawcy (tak jak to się działo do tej pory). Niby jest obowiązek założenia przez firmy tego profilu, ale póki co ZUS nie przewidział żadnych sankcji za brak profilu na swojej platformie, więc w praktyce może się okazać, że małe firmy nie zdążą z założeniem dostępu do tego konta w ZUS i nawet jak lekarz wystawi nam e-zwolnienie to i tak będziemy musieli wziąć od niego wersję papierową i zanieść do firmy.

2. Profil PUE nie tylko dla firm

Jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście to polecam założenie profilu na PUE (Platforma Usług Elektronicznych) dla siebie. Jak to zrobić możecie przeczytać tutaj: PUE (Platforma Usług Elektronicznych) ZUS. Niestety jeżeli nie posiadacie kwalifikowanego podpisu elektronicznego to konieczna będzie wizyta w ZUS-ie w celu potwierdzenia swojej tożsamości. Wizyta jest tylko jedna, ale myślę, że warto się pofatygować, bo w zamian za to otrzymacie dostęp do swojego konta w ZUS, gdzie możecie np. sprawdzić czy na pewno jesteście do ZUS zgłoszeni przez swoją firmę, czy są odprowadzane składki, w jakiej wysokości czy też ile z nich zostało przekazanych do OFE. Można też w ramach ciekawostki policzyć swoją przyszłą emeryturę z ZUS 🙂 Już dzisiaj znajdziecie tam informację o swoich zwolnieniach lekarskich.

3. Po 1 stycznia 2016 będzie szybciej w gabinecie lekarskim?

Jak czytamy na stronie ZUS: wystawianie e-ZLA (zwolnienia elektronicznego) będzie trwało krócej niż wypisywanie papierowego zwolnienia (oby ;)). Lekarze uzyskają dostęp do większej ilości naszych danych na podstawie nr PESEL. Będą to informacje o płatnikach naszych składek, czyli nie będziemy już musieli podawać nr NIP pracodawcy. Dane osobowe mają na e-zwolnieniach uzupełniać się automatycznie. Poza tym system ma za zadanie weryfikować prawidłowość dat zwolnienia. Podpowie również kod literowy oraz numer statystyczny choroby (przy pomocy wyszukiwarki).

Co ciekawe możliwy będzie przez lekarza podgląd zaświadczeń lekarskich wystawionych wcześniej dla pacjenta, co oznacza, że ukrócą się trochę przypadki „wyłudzania” zwolnień od różnych lekarzy. Do tej pory lekarze nie mieli informacji o zwolnieniach wystawianych przez kolegów po fachu, jeżeli działo się to w innej przychodni, więc można było np. wziąć 3 dni zwolnienia od jednego lekarza, następnie iść do następnego i poprosić o kolejne 2 dni. Po 1 stycznia 2016 r. lekarze będą mieli wgląd do historii naszych zwolnień.
Dodatkowo ZUS zapewnia, że wystawianie e-ZLA będzie również możliwe przez urządzenia mobilne, np. podczas wizyty domowej. Trzymamy kciuki! 🙂

4. Nie będzie konieczności dostarczania zwolnień do pracodawcy

Wystawione przez lekarza e-ZLA po 1 stycznia 2016 roku ma być przekazywane do ZUS automatycznie. ZUS udostępni je na profilu PUE naszej firmy nie później niż w dniu następującym po dniu otrzymania zaświadczenia. Lekarze nie będą musieli, tak jak dotychczas, dostarczać zwolnień do ZUS oraz przechowywać drugiej kopii. Nie będzie też potrzeby pobierania w placówkach ZUS tzw. bloczków formularzy ZUS ZLA.

A co jest najważniejsze dla nas: nie będzie już konieczności dostarczania zwolnienia lekarskiego do pracodawcy, bowiem firma w której będzie działał system do otrzymywania e-zwolnień o tym, że jesteśmy chorzy będzie wiedziała najpóźniej następnego dnia. To duże ułatwienie dla nas, bo nie będziemy już koniecznie musieli w ciągu 7 dni dostarczać papierowego zwolnienia do pracy, aby nie narazić się na obniżkę wynagrodzenia (po przekroczeniu terminu 7 dni na dostarczenie zwolnienia pracodawca i ZUS mają prawo do potrącenia 25 % z naszego zasiłku chorobowego).

Oczywiście jest też tutaj druga strona medalu. Jeżeli będziemy u lekarza, który wystawi nam zwolnienie to nie będzie już możliwości schowania go do kieszeni i pojawienia się w pracy, bo nasz pracodawca będzie wiedział, że jesteśmy chorzy i w takiej sytuacji nawet jak się pojawimy w firmie to do pracy nie powinien nas dopuścić.

Tutaj ważna uwaga: powyższe zmiany nie wprowadzają zniesienia obowiązku poinformowania naszego pracodawcy o nieobecności w pracy. Nadal mamy obowiązek zawiadomić pracodawcę o tym, że w pracy nas nie będzie z powodu choroby. Wydaje mi się, że jednak dużo prościej jest wykonać po prostu telefon niż gnać z papierowym zwolnieniem do firmy gdy mamy np. 39 stopni gorączki.

5. Lepsza kontrola przez ZUS i firmy

Dzięki elektronicznemu obiegowi zwolnień będzie również możliwa przez firmy i przez ZUS sprawniejsza kontrola chorych. Szczególnie tych, którzy brali krótkoterminowe zwolnienia. Poprzedni system z uwagi na to, że pracownik ma 7 dni na dostarczenie zwolnienia do firmy często skutecznie uniemożliwiał skontrolowanie chorego, bo po prostu nie starczało czasu na to. Zanim ktoś wpadł na pomysł kontroli zwolnienie już się kończyło i nie była ona możliwa. W nowym systemie pracodawca będzie mógł drogą elektroniczną wystąpić do ZUS z wnioskiem o kontrolę prawidłowości wystawiania zwolnienia.

To tyle na temat rewolucji w ZUS w 2016 roku. Miejmy nadzieję, że wszystko się powiedzie i lekarze szybko nauczą się wystawiania e-zwolnień, a w ZUS nie będzie problemów z systemem. Dzięki temu myślę, że wszystkim będzie żyło się lepiej ;]

Na koniec jeszcze podstawa prawna powyższych informacji jakby ktoś chciał dotrzeć do źródła:

Art. 1, art. 23, art. 24, art. 26 ustawy z 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1066).

Art. 62 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 159 ze zm.).

 

Interesuje Cię ten temat? Pozostańmy w kontakcie.
Zapisz się na newsletter i w prezencie pobierz poradnik "Jak negocjować podwyżkę?"


 

Print Friendly
  • Ciekawe jak to będzie działało w praktyce. Z jednej strony to fajne udogodnienie, tyle papierów nie trzeba wypisywać. Z drugiej to kwestia przyzwyczajenia, człowiek musi zacząć się odzwyczajać od papierków.

    • Jak to w Polsce czasem bywa pewnie poczatki beda trudne, ale kiedys PIT-y też wypelnialismy papierowo, a teraz bez wychodzenia z domu mozna sie z fiskusem rozliczyc, takze ja trzymam za ZUS kciuki.

  • Rewelacyjna wiadomość, nie słyszałam o tym wcześniej. ja zwykle zapominam zabrać ze sobą NIP pracodawcy, przez co nerwowo w gabinecie szukam w tej informacji w stopce maili.

    • Miejmy nadzieję, że teraz już nie będzie to konieczne.